Spotkanie z warszawskimi legionistami

JADÓW – 16.10.2013

Ciekawi byliśmy ilu ich przyjedzie, bo przecież chłopaki „dziań w dziań” ciężko trenują a w wolnej chwili lubię grać w PlayStation, więc czasu mają pewnie mało. Ilu i kto?

Miało być ośmiu, później ktoś mówił, że pięciu, aż w końcu okazało się, że przyjechało trzech (Jakub Kosecki, Daniel Łukasik, Tomasz Brzyski) i były zawodnik Legii, a obecnie asystent trenera, Jana Urbana – Jacek Magiera. Dobre i to! Był też wójt gminy Jadów – Dariusz Kokoszka. Nas było ponad pięćdziesięciu.

Goście zostali przyjęci entuzjastycznie gromkimi brawami.

Spotkanie było podzielone na trzy części:

 

1. Pyta widownia – odpowiadają legioniści. Pytania przeróżne, niektóre nawet zabawne i zaskakujące, takie śmieszne, jak na przykład – „Jak ma pan na imię?”.

2. Pytają legioniści – odpowiada widownia, czyli wybrana osoba przez pytającego. Warunek jeden: podniesiona ręka do góry. Za dobrą odpowiedź nagroda w postaci pełnej torby (takiej białej reklamówki) nie cukierków, a gadżetów Legii. Ja nie wiem co tam było w środku. Proszę spytać Artura Lewandowskiego. Został wybrany i dobrze odpowiedział.

3. Zdjęcia i autografy. Kolejka była dłuuuuuuugaśna!! Jak swojego czasu za kiełbasą – nawet dłuuuuuższa!

 

I tak to jakoś wszystko szło w przyjemnej, wesołej atmosferze, i – jak prawisz wszystko – się skończyło. Wróciliśmy do domu, dość późno, jak na nas. Jedni zadowoleni, inni mniej, a jeszcze inni, może nawet wcale. Na wszystko potrzeba czasu. Radość też potrafi bawić się w chowanego, albo sami ją chowamy.

Proszę Pana, ja nic nie widzę! To otwórz Pan oczy, proszę Pana! Aaaa – to tak działa!!

Legiaaa! Legia Warszawa!!

 

Krzysztof Załęski